
Właśnie do tego potrzebowaliśmy żółwi. Monk już sprzedał jednego babce z Pacific Heights za pięćset .
Ciężko dysząc, biegłam coraz wyżej, potykałam się i zataczałam na ścieżce, chcąc uwolnić się od duchów, które otaczały mnie ciasno jak kłęby mgły, ale zamiast zostawiać je za sobą zdawałam się wchodzić coraz głębiej w ich świat pełen dymu i cieni. Czyżbym umierała? Czy tak wygląda śmierć? Dlaczego ukazują mi się duchy? Gdzie jest światło? Ogarnięta paniką rzuciłam się do przodu, wyciągając przed siebie ręce, jakbym chciała powstrzymać ogarniające mnie przerażenie.. Dobrze, że ten ktoś jeszcze mnie jeszcze mnie nie zauważył. Nawet nie chciałam wiedziec, kto to był, on czy ona. Dosć już spotkało mnie ostatnio stresów. I dość duchów. (Przysięgłam sobie w tym momencie, że na pewno opowiem Neferet o zostawiającym krwawe ślady duchu, który wałęsał się w okolicach szkolnego muru. Ona była starsza ode mnie. Mogła dać sobie radę ze stresem.) Z sercem walącym tak głośno, że zagłuszało mruczenie Nali, zaczęłam się wycofywać ostrożnie składając sobie jednocześnie mocne postanowienie, że nigdy więcej nie przyjdę tu w środku nocy. Chyba brakowało mi piątej klepki, skoro nie zrobiłam tego po pierwszym, czy najpóźniej po drugim razie.. Patrzyłam zdezorientowana na tylne światła samochodu.. Walnęłam plecami o naroże klatki. Jęknęłam cicho z bólu.. - Udowodnić, że Trent handluje Siarką? - zapytała kpiąco Ivy. - Nikt nie może udowodnić nawet, czy jest człowiekiem, czy Inderlanderem. Dzięki swoim pieniądzom jest bardziej śliski niż żabia ślina podczas ulewy. Za pieniądze nie można kupić niewinności, ale można kupić milczenie.. że zabierze ją z powrotem do Hotshot. Lekko zdezorientowana Tania odeszła z dużo większą. Musiała rozpłynąć się w oceanie niezliczonych twarzy na Manhattanie po to, żeby przeżyć.. Jasne, miałam jeszcze brata, Jasona. Ale niezależnie od tego, jak ciepłe i przyjacielskie były nasze relacje, muszę przyznać, że ciężko byłoby brać go pod uwagę..