
Stephen był przy mnie. Wilkołak to niezły materiał na ochroniarza, ale jakimś dziwnym trafem Stephen nie wyglądał dostatecznie groźnie. Był tylko jakieś cztery, pięć centymetrów wyższy ode mnie i w dodatku tak szczupły, że gdyby nie szersze ramiona, miałby prawie kobiecą sylwetkę. Stwierdzenie, że nosił obcisłe spodnie, nie oddawało w pełni tego fenomenu. Były ze skóry i wyglądały, jakby zostały namalowane na jego ciele. Trudno było nie dostrzec, że miał jędrny, ponętny tyłek. Skórzana kurtka sięgała mu do pasa, więc nic nie przesłaniało ciekawszego widoku. .
Kobieta i dziwne, zmumifikowane zwłoki? Sądzę, że będziesz musiał napić się. OK, nie zdawałam sobie sprawy, że robię coś interesującego, ale najwyraźniej zrobiłam.. Uczysz się normalnie jeść po tym jak obejrzysz poćwiartowane zwłoki.. - Czekaj, coś mi się przypomniało. Przecież Afrodyta widziała, jak Loren mnie dotykał.. Stronie budynku rozwieszonych było mnóstwo światełek, a ogród wypełniały.